‘Świadectwa z leczenia’

Lili

Dzień dobry panie doktorze,

Z radoscia informujemy, ze dnia 01/08 na swiat przyszla nasza coreczka Lili. Byl to 39 tc i 3 dni.
Porod naturalny, dziecko urodzilo sie z waga 3.610 kg i 53 cm dlugosci, 9 pkt apgar.

Wszystko poszlo dobrze, malenstwo zdrowe, silne i rosnie w oczach.

Bardzo dziekujemy za pomoc pana doktora w procesie leczenia i przez cala ciaze.
Na pewno bedziemy w kontakcie jesli w przyszlosci bedziemy planowac rodzenstwo dla coreczki!

received_889414887818720

Zosia

Panie Doktorze,

Chciałabym podziękować za pomoc w „walce” o naszą Zosieńkę. Zosia urodziła się zdrowiutka (10pkt) 1 grudnia 2014 o godzinie 5:59 poprzez cięcie cesarskie (problemy z kręgosłupem), ważyła 3600 g mierzyła 59 cm. W załączeniu przesyłam zdjęcie naszej cudownej córeczki :-).
„Walka” o Zosieńkę była długa, bo 6,5 roczna, a ostatni, skuteczny rok i 3 miesiące  z pomocą Naprotechnologii. Do dzisiaj pamiętam moje emocje, gdy, po tylu latach zobaczyłam na teście ciążowym dwie kreski – szczęście nie do opisania i łzy (też szczęścia :-)).  Cieszę się bardzo, że mieliśmy możliwość skorzystania z tej metody, że jest ona „dostępna na rynku”. Teraz, również z pomocą Naprotechnologii będziemy się starać o kolejne dziecko – jestem przekonana, że i tym razem skutecznie :-) wizytę mamy umówioną na początek października.

sesja rodzinna (41)

Zofia Anna

Szanowny Panie Doktorze,
z radością chcemy Pana poinformować, że 24 sierpnia 2015 roku przyszła na świat nasza córeczka Zofia Anna . Urodzona w szpitalu powiatowym, ważyła 3730g, wzrost 56 cm. Poród naturalny bez komplikacji, w sumie 3 godz. od pierwszych bóli.
Uznaliśmy wspólnie z żoną, że powinniśmy Pana Doktora poinformować. Leczyliśmy się u Pana od listopada 2013 do listopada 2014. Z racji odległości żona w czasie ciąży była pod opieka miejscowych lekarzy. Niemniej leczenie w Pańskiej klinice, które było dla nas ostatnia szansą, dało rezultat, a przede wszystkim natchnęło nas nadzieją i dało siłę do podjęcia leczenia. A efekt można podziwiać na zdjęciu.
DZIĘKUJEMY!!!!

Anna i Ireneusz20150830_102450_5

Józef

Dzień dobry. 1 lipca o 9.35 urodził się nam synek. Dzięki Panu Bogu i Panu maluszek żyje i jest zdrowy. Bardzo Panu dziękujemy wraz z mężem za pomoc. Informacje o porodzie są w kartach informacyjnych mojej i Józia, ja niewiele wiem, dlatego przesyłam skany kart informacyjnych ze szpitala. Przesyłam też zdjęcie małego Józefa. Pozdrawiamy serdecznie i jeszcze raz wszyscy troje dziękujemy:) Jadwiga, Dariusz i Józinek.

DSCN0105

Oliwia

Nasza Oliwka urodziła się 12 maja o 22.15. Zdrowa, 3250 g, 52 cm, 10 pkt. Ja rodziłam naturalnie, bez znieczulenia i łyżeczkowania, nacięcie krocza niestety było. Ogólnie jestem zadowolona. Poród trwał od 17 godz do 22.15. Mamy trochę problem z karmieniem, bo Oliwka ma trochę skrócone wędzidełko. Neurologopeda kazał trochę poczekać, ale jest coraz trudniej, mała denerwuje się strasznie a mnie boli więc w przyszłym tygodniu zdecydujemy się na podcięcie. Poza tym jest dobrze, mała przybiera prawidłowo, trochę ma kolki ale daje jej espumisan i jest lepiej. Dietę moja trzymam nadal, mała nie ma na razie żadnych problemów ani wysypki czy alergii. Jestem pod kontrolą gastroenterologa/dietetyka pani dr Waśko-Czopnik z Wrocławia i myślę że co do karmienia i wprowadzania glutenu u Oliwki to będę się z nią konsultować. Obecnie czuje się dobrze, połóg znoszę bardzo dobrze, jelita na razie ok. Jedynym problemem jest to karmienie ale mam nadzieję, że po podcięciu się poprawi. To tak z grubsza chciałam przedstawić co u nas. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udało się i mamy naszą córeczkę. Chcemy jeszcze raz bardzo podziękować za leczenie, cierpliwość, pomoc. Jest pan naprawdę “Wielki” panie doktorze.
( TYLKO PAN BÓG JEST WIELKI i to On daje życie, ja „sługa nieużyteczny” – od Redakcji :)
Nie wiem czy udałoby się gdyby nie to wszystko. Opowiadamy znajomym o Panu i promujemy naprotechnologię. Planujemy wrócić do pana prawdopodobnie za jakiś rok, jak będziemy starać się o drugie maleństwo. Ale na razie ja musze wrócić do sił i starać się utrzymać remisję w Crohnie żeby móc starać się o kolejne dziecko. Jeszce raz dziękujemy i życzymy dalszych “sukcesów” w leczeniu innych par.
Pozdrawiamy
Ula, Przemek i Oliwia

Joseph William

Chcieliśmy poinformować, ze nasz syn Joseph William przyszedł na świat 27.05.15 o godz.00.03 (spóźnił się 3min na Dzien Matki:).
Miałam wywołany poród jedna tabletka dopochw.,regularne skurcze zaczęły sie o godz 21.Waga urodzeniowa 2.405grams, 37tydzien +1 dzień

Chcieliśmy bardzo Panu podziękować za profesjonalizm, za analizę moich wyników przez internet, za not being „big headed” (cecha bardzo rzadka wśród lekarzy:) i branie pod uwage naszych sugestii:). Jesteśmy oboje bardzo wdzięczni! Urszula i Tim

20150529_170246

Sebastian

Witam Pana Doktora, pierwsze przepraszam że tak późno piszę, w dniu 01.04.2015 urodził nam się syn, ważąc 3,9 kg i 55 cm długości, dostał 10 punktów i jest zdrowy, a na imię ma Sebastian. Jesteśmy Doktorowi baaardzo wdzięczni i jeszcze raz dziękujemy za pomoc, w załączniku przesyłam jedno zdjęcie i pozdrawiamy.

SAM_5287

Olivier Piotr

Chcieliśmy serdecznie podziękować za wspaniałą i profesjonalną opieka Pana Doktora oraz całego personelu z przychodni Macierzyństwo i Zycie. Dzięki szybkiej i trafnej diagnozie Pana Doktora Barczentewicza, oraz odpowiednio dobranemu leczeniu  już po 7 miesiącach od pierwszej wizyty zdarzył się cud, modlitwy zostały wysłuchane i udalo nam sie zajść w ciążę. 19 stycznia 2015  przyszedł na świat nasz synek Oliverek. Nie ma takich slow, które mogły by wyrazić nasze szczęście oraz to jak jesteśmy wdzięczni. Pozostaje nam tylko dziękować Bogu za to ze postawił na naszej drodze Pana Doktora Barczentewicza oraz Pana Doktora Binkiewicza. Dziękujemy !!

20150315_141731

Antosia Maria

Panie Doktorze !
Piszę dopiero teraz, bo  czasu mamy teraz mało :)
Nie wiem czy pan doktor pamięta naszą historię, leczyliśmy u pana doktora od października 2011 roku do stycznia 2014 r. kończąc leczenie, zakończyliśmy też kurs na rodziców adopcyjnych z pozytywnym wynikiem…..
Życie zgotowało nam ogromną niespodziankę, gdyż po zakończeniu leczenia po odstawieniu wszystkich leków w marcu 2014 zaszłam w ciąże. Czekaliśmy na ten dzień prawie 6 lat, modliliśmy się codziennie o cud za pośrednictwem św. Jana Pawła II przy jego relikwiach. Pan Bóg nas wysłuchał.O tym, że jestem w ciąży dowiedzieliśmy się 2 kwietnia w rocznicę śmierci św. Jana Pawła II
10 grudnia o godzinie 10:41 przez cesarskie cięcie przyszła na świat nasza ukochana córeczka Antosia, ważyła 3750g i 53 cm długa, jest zdrowa.
Jest naszym największym szczęściem.
Dziękujemy panu doktorowi za całe leczenie, które przybliżyły nas do poczęcia naszego cudu i za nadzieję, która nas nie opuszczała.
Katarzyna i Włodzimierz

a

Filip

Dzień dobry,
jest nam niezmiernie miło poinformować Pana, że pierwszego lutego 2015 roku przyszedł na świat nasz syn, Filip.
Szczęścia dodaje fakt, że poród odbył się drogami natury, mama oraz noworodek czują się dobrze i są zdrowi.
Pomimo kilkuletnich starań, setek zażytych lekarstw i innych naprotechnologicznych praktyk, śmiemy twierdzić, że najbardziej pomógł św. Juda Tadeusz.
Niemniej chcielibyśmy w tym miejscu podziękować Panu za pokierowanie naszym leczeniem, za dobre słowo i wiarę w cud ludzkiego poczęcia.

Pozdrawiam
Agnieszka i Jan

2015-02-14 11.54.37