Franciszek

Poród odbył się 10 stycznia. Rodziliśmy w domu. Całość trwała jakieś 10,5 godziny. Żona pierwsze skurcze odnotowała około 7:00 a o 17:35 Franciszek już był z nami.
Wszystko odbyło się siłami natury i bez komplikacji. Jedynie łożysko zaczęło się bardzo szybko oddzielać po urodzeniu Fraka i trochę napędziło mi strachu (ale położnej chyba nie przestraszyło :) )
Franek po porodzie ważył 3,8 kg i miał 62 cm długości, jest zdrowy rozwija się bardzo szybko łapczywie pije mlek z piersi i ma niestety dysplazję jednego stawu biodrowego.
Pierwsze zdjęcie jest z jakiejś 10-15 minuty po porodzie :)…
Drugie z pierwszych dni a ostatnie było zrobione przedwczoraj,

Poród odbył się 10 stycznia. Rodziliśmy w domu. Całość trwała jakieś 10,5 godziny. Żona pierwsze skurcze odnotowała około 7:00 a o 17:35 Franciszek już był z nami.Wszystko odbyło się siłami natury i bez komplikacji. Jedynie łożysko zaczęło się bardzo szybko oddzielać po urodzeniu Fraka i trochę napędziło mi strachu (ale położnej chyba nie przestraszyło :) )Franek po porodzie ważył 3,8 kg i miał 62 cm długości, jest zdrowy rozwija się bardzo szybko łapczywie pije mlek z piersi i ma niestety dysplazję jednego stawu biodrowego.
Pierwsze zdjęcie jest z jakiejś 10-15 minuty po porodzie :)…Drugie z pierwszych dni a ostatnie było zrobione przedwczoraj.